W NIEDZIELĘ...
(2010-03-14)

Hallo!

Mieliśmy ładną pogodę,
lecz byliśmy dość leniwi, by wykorzystać to na jakiś spacerek. Z rana tatko wraz z Lilusią , zabrali się za montowanie nowych regałów z półkami. Dziecina pięknie tatusiowi pomagała, jednak nie obeszło się bez przykrego incydentu, kiedy to Lilii pomimo uwag tatki wdepnęła w wystający kołek i wiadomo - mocno zabolało Lilę, lecz po chwili śladu po urazie nie było widać, choćby zaczerwienienia. Wujek Jarek uwiecznił na kilku filmikach ową współpracę - córeczki z tatusiem...:)

Pozostałe filmiki można obejrzeć w zakładce: 'Filmy'...:)

Po południu, pojechaliśmy załatwić
sprawę z moim telefonem komórkowym, w którym padły głośniki. W 'Vodafone' podczas oczekiwania na naszą kolej, Lilii zapotrzebowała toalety. Na miejscu nie było, więc wyszłam z nią w poszukiwaniu takowej, w ten sposób trafiłyśmy do jednej z galerii handlowych, której wcześniej nie miałam przyjemności odkryć. Tam poza wspaniałą architekturą, Lilii wypatrzyła piękne miejsce - okrąg, wyłożony barwną mozaiką, który przyciągał większość dzieci będących w owym miejscu. Zapragnęła przyłączyć się i pobawić wraz z innymi dzieciaczkami, lecz musiałam jej to wyperswadować obietnicą powrotu w to miejsce, jak tylko z tatusiem uporamy się ze sprawą  telefonu. Niechętnie, lecz nie mając innego wyboru, wróciła wraz ze mną do tatki. Zgodnie z obietnicą, załatwiwszy problem powróciliśmy we trójkę w owe miejsce, sprawiając tym Liliance niesamowitą radość...:)

Tatko zadbał także o filmik, który również można obejrzeć w zakładce: 'Filmy'...:)

Bye, bye!







Komentarze (0):
napisz komentarz

W IKEI...
(2010-03-13)

Hej!  

Do Ikei wybraliśmy się
po segment z półkami do salonu. Mając zamiar zastąpić nowym - stary, niezbyt pakowny. A, że stary całkiem jary jeszcze jest, chcieliśmy wykorzystać go do kącika Lilianki w naszej sypialni, z przeznaczeniem na maskotki dzieciny (...tyle tego ma...) i książeczki (...tych mogłoby być więcej...). Te pierwsze, z braku miejsca walały się po podłodze zapakowane w worki. Wcześniej miały swe miejsce na piętrowym łóżku Laury, jednak kiedy gościmy familię, lądują do worków. Jak sobie zaplanowaliśmy tak też się urządziliśmy, lekko wykraczając poza planowany zakup, na plusik oczywiście. Segment okazał się świetnym rozwiązaniem, teraz kącik Lilusi, pozbawiony czarnych worów sprawia całkiem przytulne wrażenie. Do tego książeczki i maskotki ma dziecina w zasięgu ręki i na wprost swego łóżeczka. Idąc spać Lilii ma przed sobą miły widok swych ulubieńców zamiast zimnej - białej ściany (trzeba by wkrótce i nad tym popracować)...:)


Każda wizyta w Ikei
sprawia Lilusi radość. Uwielbia biegać, wypróbowywać łóżka i fotele i próbuje chować się przed nami za rozmaitymi towarami oferowanymi przez sklep. A dziś po raz pierwszy skorzystała z zewnętrznego placyku przed sklepem. Spodobały jej się wszelkie atrakcje przypominające marynarski styl życia. Mały placyk, lecz z 'rozmysłem' zrobiony, dzieciaczki świetnie tam się bawią...:)

Pa, pa!







Komentarze (4):
napisz komentarz

W OGRÓDKU...
(2010-03-12)

Hejka!

Jako, że Juleczka znów
nam się rozchorowała (na szczęście niegroźnie), tak spacerki spędzamy głównie w ogródku. Lilusia chciała sobie porysować kredą, więc obie z babunią cosik tam potworzyłyśmy ku radości dzieciny. Jeszcze większą sprawiłyśmy jej frajdę, rysując "chłopka" do tzw; gry w klasy i grając wraz  z Lilą. Wcześniej babunia zauważyła wykopane cebulki kwiatów, pewnie jakieś zwierzę próbowało się do nich dobrać. Wróciła się do domu po łopatkę i szkodę naprawiła. Widząc to, Lilianka też zapragnęła pobawić się w ogrodnika. Odebrała babci łopatkę i dalejże kopać i przenosić ziemię, zaś na koniec obowiązkowo ugniatała bucikami wokół kwiatka, niczym - profesjonalista...:)

Poza tym dzioneczek
minął nam na wymyślaniu nowych zabaw, jak popularna gra w kolory i ćwiczenie fikołków, z którymi Lila radzi sobie coraz lepiej. Kolorów
jeszcze nie opanowała na perfect, lecz rozumie zasady gry, czyli 'czarnego' nie wolno złapać - piłkę. Zaś przewrót w przód opanowała dobrze, tylko ma problemik ze zrobieniem przewrotu do tyłu.

Miłego niedzielnego dzionka!







Komentarze (3):
napisz komentarz
ważne daty
2010-01-23

http://www.pajacyk.pl/


2009-08-16


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com




2009-08-13

Są już wszystkie trójeczki, teraz pora na piąteczki (ząbki)...:)


2009-08-01

Przebiła się kolejna, lewa trójeczka u góry...:)


2009-02-28




więcej »
powiedzonka
2010-03-11




2009-08-11

* Kto to?


2009-08-01

*tutaj, *tam, *tatuś(wcześniej był tylko tato lub tata), *jeszcze, * gdie - gdzie * jeść, * pierwsze zdanie w wykonaniu Lilusi to; "tatuś, chodź tutaj"


2009-07-04

Na dzień dzisiejszy, moje nowe wyrazy to: but-buty, cześć, nie ma, już, mam, uje - dziękuję i tiiju - thank you...:)


2009-06-12

Powiedziałam - "Co mama?!", absolutnie zaskakując mamę...:)


więcej »
archiwum
MIJA TYDZIEŃ...
(2010-03-12)

Hallo! Mija kolejny tydzień, zauważyliśmy pewną zmianę u Lilianki - oczywiście na plus. Dziecina rankiem budzi się razem z nami, lub...

więcej »
mój blog odwiedziło 14668 osób