Jednak dzieciaczki zostały dziś, podobnie jak dwa dni temu, na godzinę czasu tylko. Rodzice tak jak wczoraj przesiedzieli ów czas w kantynie, tym razem w towarzystwie pani dyrektor placówki. Wyłuszczyła nam wiele spraw dotyczących dzieci i funkcjonowania przedszkola. I od jutra dopieroż, my - rodzice znikamy, a nasze pociechy zostają pół godzinki dłużej...:)
Podczas oczekiwania na zaproszenie na salę, w poczekalni między Lilianką i innymi dziećmi toczą się rozmowy. Jedną z nich udało mnie się nagrać, niestety w końcowym już etapie...:)
Komentarze (2):
Hey
(2010-09-03)
Hihi Jaka ciekawa konwersacja a tam jak Lili mówiła ze mama coś narysowała to mówiła że smoka ? Niema jak rozmowa dzieci ;)
Ale Wam zazdroscimy, ze juz macie przedszkole... My musimy jeszcze poczekac... No i zazdroscimy Wam polskich dzieciakow w przedszkolu, w tym naszym nie ma ani jednego...
P.S. Nie ma mundurkow w waszym przedszkolu?
Jeszcze nie minęły dwa tygodnie od pobrania biopsji dziadziowi, a dziś dopiero (babcia nie chciała wcześniej nam o tym mówić, zwłaszcza swemu synowi-tatkowi Lilusi) dowiedzieliśmy się, iż z dziadziem gorzej się dzieje, od soboty ponownie w szpitalu przebywa z silnymi bólami i bez morfiny nie obeszło się. Lekarze nie wiedzą co dokładnie jest dziadkowi, a babcia od dzisiaj nie jest sama, Łukasz, przyjechał wesprzeć babcię, niedługo też tatko i wujek Paweł do nich dołączą.
Komentarze (3):
:)
(2010-09-02)
Ojej to niedobrze, ze z dziadziem gorzej... 3mamy kciuki za poprawe...
Bardzo współczujemy dziadkowego złego stanu i będziemy z Wami w nadziei o polepszenie się jego zdrówka, trzymamy za to mocno kciuki!!! A Wy nie traćcie wiary ;)
Drugi dzień w przedszkolu, był równie radosny dla Lilusi i równie z ociąganiem rozstała się z zabawkami po godzinie czasu. Tym razem, rodzice zostali zaproszeni do kantyny, gdzie przy kawce lub przysłowiowej herbatce mogliśmy sobie pogawędzić, niestety bez możliwości obserwowania swoich pociech tym razem. Dzieciaczki zdały egzamin, żadne za nami nie popłakało się. Jutro, prawdopodobnie czas pobytu zostanie wydłużony o pół godzinki...:)
Komentarze (2):
:)
(2010-09-02)
oj fajnie masz, ja juz sie doczekać nie moge chodź ostatnio powiedziałem mamie że nie pójdę bo będe 'tęknił' haha
*tutaj,
*tam,
*tatuś(wcześniej był tylko tato lub tata),
*jeszcze,
* gdie - gdzie
* jeść,
* pierwsze zdanie w wykonaniu Lilusi to; "tatuś, chodź tutaj"
2009-07-04
Na dzień dzisiejszy, moje nowe wyrazy to: but-buty, cześć, nie ma, już, mam, uje - dziękuję i tiiju - thank you...:)